Święto koszykarek Polonii

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

8 listopada miałam zaszczyt uczestniczyć w spotkaniu ze złotą drużyną koszykarek Polonii Warszawa. Złotą, ponieważ w 1988 roku zdobyły one złoty medal Mistrzostw Polski Juniorek. Był to ogromny sukces, tym bardziej, że do tej pory, jeśli chodzi o koszykówkę żeńską w tym klubie, nikomu się jeszcze nie udało tego powtórzyć.

Bankiet z okazji 30-lecia zdobycia złotego medalu był bardzo profesjonalnie zorganizowany przez działaczy SKK Polonia Warszawa. Medalistki zostały zaproszone na godzinę 19:00 do kawiarni Czarna Koszula na hali przy ulicy Konwiktorskiej 6. Niestety, nie udało się zebrać pełnego składu (12 zawodniczek), jednak nie przeszkodziło to w przywołaniu wielu wspomnień z tamtego czasu, jak i z samego turnieju w Pabianicach. Oprócz samych
koszykarek, na imprezie pojawił się legendarny i charyzmatyczny trener, pan Mirosław Noculak. Jak się sama przekonałam, jest on bardzo mądrym i doświadczonym człowiekiem, trzymającym się mocno swoich zasad, a przede wszystkim bezgranicznie oddanym koszykówce.

Spotkanie było bogate w wesołe opowieści z wyjazdów, osobiste przeżycia z pełnych emocji meczów, morderczo ciężkich treningów i wiele więcej. Z niemal każdej historii wywodziła się pointa płynąca prosto z ust Pana Trenera. W niejednym oku zakręciła się łezka. Jestem wielką miłośniczką takich spotkań. Uważam, że jest w nich zawarte coś magicznego, coś, czego nie tylko słucha się z zapartym tchem, gęsią skórką i wypiekami na twarzy, ale zapamiętuje na bardzo długo i opowiada z jeszcze większym entuzjazmem znajomym.

Miałam okazję również wysłuchać kawałka historii szkoły, do której uczęszczały koszykarki – czyli liceum im. Gen. Broni Władysława Andersa. Wtedy nosiło ono imię Xawerego Dunikowskiego i było zwykłą szkołą. Po rozmowie pana Noculaka z, byłym już, dyrektorem Janem Dorosiewiczem o utworzeniu klasy sportowej nie trzeba było długo czekać i błyskawicznie zostały podjęte działania w tej sprawie. W sierpniu 1987 r. Minister Oświaty i Wychowania oraz Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki powołali do życia Szkołę Mistrzostwa Sportowego. 5 maja 1991 r. Liceum Ogólnokształcące przyjęło imię Gen. Broni Władysława Andersa.

Było to niezapomniane przeżycie, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że drużyna była wyjątkowa, a przekaz opowieści ponadczasowy. Bardzo duży wpływ na wydarzenia miał fakt, że wszystko rozgrywało się za czasów PRL-u. Aby poznać punkt widzenia samych zawodniczek można przeczytać specjalnie utworzony na tę rocznice wspaniały wywiad na stronie internetowej SKK Polonia, gdzie jedną z udzielających wywiadu była moja mama ;)

 

Alicja Ratowska, kl. IIA

Link do wywiadu:

http://poloniawarszawa.com/2018/11/08/juniorki-polonii-mistrzyniami-polski-1988-rozmowa-z-koszykarkami-zlotej-druzyny/ 
    

certyfikat

Dobry Start logo

Sportowy Anders

c622ff1183b7fb00f9316af3e574016f facebook logo black png facebook logo 400 400

um baner 500