Juniorzy MKS Polonia w piłce nożnej

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Po jednym zwycięstwie i jednej porażce w meczach wyjazdowych, odpowiednio z SMS Łódź i Legią, Juniorzy MKS Polonia Warszawa w meczu Centralnej Ligi Juniorów zremisowali z zespołem czołówki - Koroną Kielce.

Wynik 0-0 jest cenny nie tyle w kontekście bieżących zdobyczy punktowych, lecz przede wszystkim dlatego, że drużyna potwierdziła dobre przygotowanie do rozgrywek i to, że będzie się nadal liczyć w walce o utrzymanie pozycji. Sam mecz nie był wielkim widowiskiem. Drużyna Korony, bardzo mocna fizycznie, od początku próbowała atakować i choć robiła to chaotycznie, to zdobywała kolejne okazje do rozgrywania stałych fragmentów gry. Po większości z nich mocno kotłowało się pod bramką Polonii, lecz konsekwentnie ustawiony blok obronny radził sobie dość pewnie i nie pozwolił na oddanie celnego strzału na bramkę Jacka Kucharskiego. Drużyna Dumy Stolicy starała się odbierać piłkę w środkowej strefie boiska i organizować kontrataki. Co najmniej dwa z nich mogły zakończyć się bramką. Najpierw w sytuacji 3x2 Mikołaj Midzio minimalnie niedokładnie dograł piłkę do Michaela Ameyaw, a następnie ten sam zawodnik oddał strzał z linii pola karnego, który bramkarz obronił przenosząc piłkę nad poprzeczką. Trzeci raz, po akcji Michaela, Mariusz Chmielewski nie zdołał z ostrego kąta pokonać bramkarza Korony i na przerwę drużyny schodziły z wynikiem bezbramkowym.

Po zmianie stron najpierw przewagę osiągnęli gospodarze, ale znowu jedynym efektem były liczne rzuty rożne oraz bardzo mocno i daleko wyrzucane auty. Najgroźniej było w ostatniej minucie, gdy po kolejnym wyrzucie z autu Marek Kwiatkowski zablokował mocne uderzenie na bramkę Polonii. Czarne Koszule odgryzały się akcjami na skrzydłach, gdzie dobrze radził sobie Michael Ameyaw i wprowadzony po przerwie Dominik Ołdak. Najlepszą okazję dla  Czarnych Koszul stworzył Mariusz Chmielewski, który po dalekim podaniu Kacpra Urbańskiego, ograł stopera i strzelił z lewej  strony pola karnego minimalnie obok słupka. Jeszcze w ostatniej akcji meczu Szymon  Kamiński dośrodkowywał z rzutu rożnego, ale po jego dośrodkowaniu piłkę sprzed linii bramkowej wybili obrońcy Korony i tak mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Przygotował: Kuba Wardzyński, kl. IIA

certyfikat

Dobry Start logo

Sportowy Anders

c622ff1183b7fb00f9316af3e574016f facebook logo black png facebook logo 400 400

um baner 500