Piłka nożna - Centralna Liga Juniorów

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
W 13. kolejce rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów Polonia udała się w długą podróż do Rzeszowa, tym razem na mecz z SMS Resovia. Gospodarze okazali się mało gościnni, zdobywając trzy punkty na własnym boisku. Mecz rozegrano w trudnych warunkach atmosferycznych, po raz pierwszy w tym sezonie przy zapalonych światłach.
 

Pierwsza połowa to bardzo szybka i żywiołowa gra obu zespołów. Gospodarze najgroźniejsi byli, gdy wykonywali stale fragmenty gry, a Polonia dość pewnie rozbijała ataki rzeszowian i sama w miarę upływu gry zaczęła osiągać przewagę. Najpierw, z daleka groźnie lewą nogą uderzał Kacper Łoś, lecz bramkarz zdołał odbić piłkę. Potem, po składnej akcji dośrodkowywał Piotrek Garbaczewski, piłkę zgrywał Szymon Kamiński, a kończył akcję strzałem z woleja z około 8. metra Eryk Galara. Jednak i tym razem gospodarzom dopisało szczęście, bo piłka trafiła akurat w to miejsce, gdzie przesuwał się bramkarz. Po przerwie fortuna pozostała przy zespole Resovii, bo Poloniści marnowali kolejne doskonałe okazje strzeleckie. Najpierw, po zgraniu piłki przez Mariusza Chmielewskiego, sytuacji sam na sam nie wykorzystał Michael Ameyaw, a kilka minut później po indywidualnej akcji Daniel Pik po raz kolejny nie dał rady bramkarzowi Resovii. Dobitkę Piotrka Włodka z bramki wybił ofiarnie interweniujący wślizgiem obrońca. Wreszcie Polonia zdobyła bramkę. Po kolejnym dośrodkowaniu Piotrka Garbaczewskiego, akcję skutecznie zamknął Patryk Baran. Niestety, sędziowie zawodów dopatrzyli się faulu w polu karnym i nie uznali tego trafienia. Gdy wydawało się że bramka dla MKS musi wreszcie paść, gospodarze puścili szybką kontrę w 86. minucie... Napastnik Resovii otrzymał piłkę w rogu pola karnego i mimo asysty dwóch obrońców uderzył nie do obrony w górny róg bramki. Po utracie gola z zawodników Polonii „uszło powietrze”. Nie potrafili już do końca spotkania przeprowadzić żadnej składnej akcji i w ten sposób sukces Resovii stał się faktem. Szkoda straconych punktów, gdy jedzie się tak daleko i rozgrywa dobre spotkanie. Niestety, aby osiągnąć sukces, trzeba zdobywać bramki, a w tym meczu skuteczność była najsłabszym elementem gry juniorów Czarnych Koszul.

Kuba Wardzyński, kl. IIA LO

Sportowy Anders

c622ff1183b7fb00f9316af3e574016f facebook logo black png facebook logo 400 400

um baner 500